Historia dworku

Ród von Ramin posiadał w Raminie duży folwark, na terenie którego zbudowano w 1750 roku dworek jako reprezentacyjną siedzibę rodziny. Duży park barokowy z tarasowym ukształtowaniem terenu, uzupełniony o niewielkie, sztucznie założone jeziorko stanowił podkreślenie bogactwa i znaczenia właścicieli.

W połowie XIX wieku, kiedy nadszedł czas industrializacji i poczatków nowoczesnego rolnictwa rodzina von Ramin sprzedała całe dobra i przeniosła się do dużych osrodków miejskich. Ostatni właściciel miał pięcioro dzieci. Dzisiaj żyje ponad 140 bezpośrednich potomków rodu von Ramin z Ramin. Tylko dla b. niewielkiej części dworek w Ramin stanowi symbol znakomitości ich rodu, co wyraża się najczęściej w miarę regularnymi pobytami w okolicy i próbą odświeżania pamięci o ich rodzie.

 

Złoty okres dla folwarku rozpoczął się pod koniec XIX wieku kiedy prof. Walter Semmler, niemiecki chemik wykładający na uniwersytecie we Wroclawiu (wówczas Breslau), przejął całość dóbr po swoich rodzicach. Jako rolnik z zamiłowania rozpoczął proces modernizacji poprzez np. wyburzenie starych zabudowań gospodarczych budując w to miejsce solidne, ceglane obory, stajnie i spichlerz. Wprowadził maszynę parową ułatwiającą zmechanizowanie wielu prac (część konstrukcji zachowała się w stanie oryginalnym do dzisiaj). Zbudował porządne kwatery mieszkalne dla pracowników sezonowych, których traktował zawsze dobrze uzyskując ich przychylność i wyższą wydajność pracy. Głównym produktem rolnym uprawianym wówczas po obu stronach Odry był tytoń, który okazał się być zgubą dla folwarku. W dobie Wielkiego Kryzysu 1929 spadło gwałtownie zapotrzebowanie na tytoń, co doprowadziło relatywnie nowoczesne przedsiębiorstwo rolne profesora Semmlera do bankructwa a w efekcie końcowym do jego samobójstwa, w 1931 roku. Jego grób łatwo odnaleźć na miejscowym cmentarzu przykościelnym.

 

Po 1931 roku calość dóbr przejęło tzw. Niemieckie Towarzystwo ds. Wewnętrznej Kolonizacji. Ponieważ już w tamtych czasach walczono z problemem nierównomiernego zasiedlenia Prus, a w szczególności Pomorza, stworzono specjalną jednostkę organizacyjną, która podejmowała różne działania na rzecz ściagnięcia ludności z innych regionów. Folwark został zatem podzielony na 68 części, na wielu parcelach zbudowano domy i tak przygotowane tereny podarowano przyjezdnym chcącym się osiedlić na Pomorzu. W latach 30-tych przybyło więc wielu nowych mieszkańców, głównie z Turyngii. Powstały wówczas podział na miejscowych i „obcych” pokutuje częściowo do dzisiaj.

 

W czasie II wojny swiatowej, ok. 1942 roku, cześć dworku została zniszczona przez pożar (nie ma niestety dokładnych danych na ten temat) i przebudowana. Niestety, nie odbudowano dużej oranżerii i reprezentacyjnych schodów od strony wschodniej, prowadzących do niemniej imponującego domu zarządcy. Po remoncie dworek oddano powiatowej organizacji Hitlerjugend na zorganizowanie ośrodka szkoleniowego. Z tego okresu pochodzi ozdobny sufit w hali wejściowej, na którym mozna podziwiać chorągwie wszystkich regimentow pruskich.

 

Po zakończeniu wojny w dworku znalazło schronienie b. wielu uchodźców, podobnie zresztą jak w każdym innym budynku w okolicy. W 1947 roku komunistyczna partia NRD podjęła decyzje o utworzeniu zawodowej szkoły rolniczej w pałacu (budynek nazywany jest potocznie przez miejscową ludność „dat Schloß” czyli pałac). Zakwaterowano troje nauczycieli wraz z rodzinami, utworzono 3 klasy (hodowla bydła, koni i owiec) i rozpoczęto proces nauczania. Szkoła prowadziła działalność edukacyjną przez 22 lata, do 1969 roku wypuszczając wielu absolwentów, którzy do dzisiaj odwiedzają „stare mury” przywożąc oprócz wspomnień również wartościowe zdjęcia z tamtych lat.

 

W 1969 rozpocząl działalność dom dziecka, który działał do 2002 roku. Również jego wychowankowie przyjeżdżają czasem do Ramin by pozwolic sobie na chwile refleksji nad wlasną przeszloscią i kolejami losu. W miedzyczasie, w 1992 roku, tuz po zjednoczeniu Niemiec przeprowadzono generalny remont przystosowując poddasze do celow mieszkalnych. Kolejna ingerencja w substancje budowli spowodowala znaczącą zmiane charakteru z nisko przysadzonego, stylowego dworku do niemalże monumentalnego obiektu z zaburzonym środkiem cieżkosci.

 

Ze wzgledów finansowych (coraz droższe utrzymanie, coraz mniej dzieci) powiat Uecker-Randow zdecydowal sie w 2002 roku na sprzedaż obiektu prywatnemu inwestorowi. Pierwszym prywatnym wlaścicielem byla osoba z Nadrenii-Westfalii, która swoich planów adaptacyjnych niestety nigdy nie zrealizowala. Obiekt stal 6 lat nieużywany, niezabezpieczony, niszczejąc z każdym rokiem. Szkody spowodowane przez wodę deszczową zaczynały zagrażac bezpieczenstwu powodując postepujaca dewastacje. Wszystkie media zostaly odlączone. Brak ogrzewania dopelnial dziela zniszczenia.

 

W 2008 roku dworek zostal odkupiony przez Jolante Grenke i Edward Orlowskiego, którzy pełni pomyslow i energii postanowili zmierzyc sie z najwiekszym wyzwaniem w ich dotychczasowym, już i tak wyjątkowo burzliwym życiu.